Kożuch – co znajdziemy w sieciówkach?

 

Nie określono jednoznacznej daty powstania kożucha, a wzmianki o narzutach ze skóry i wełny owiec pojawiają się w dawnych rysunkach oraz dokumentach. Można przypuszczać, że kożuch jest tak stary jak ludzkość. Już przed wiekami pełnił funkcje ochronną oraz reprezentacyjną. Jego posiadanie świadczyło także o statusie, dobrobycie, odpowiednim pochodzeniu, a nawet poczuciu stylu.

 



Ciepły, miękki i modny. Nie tak kontrowersyjny jak futro, lecz równie niezastąpiony w chłodnym klimacie. Często niezbędnik zimowych stylizacji, najbardziej przyjazny „zmarzluchom”. Jak go nosić? Czy warto wybrać ten z naturalnej skóry, a może jednak nosić wariant sztuczny? Kożuch znów święci triumfy na wybiegach i jest jednym z modowych ubrań typu must-have sezonu zimowego 2017/2018. Modelki w pięknych kożuchach prezentowały się między innymi na pokazach Balmain, Saint Laurent, Sonia Rykiel, Chloé, a to dopiero początek długiej listy marek, pozostających w zgodzie z tym trendem.



Projektanci sieciówek szybko podchwycili ten trend i w efekcie kożuch kupicie w prawie każdej sieciówce. Znajdziecie w nich między innymi klasyczne kurtki-kożuchy, dwukolorowe płaszcze oraz kurtki typy biker z kołnierzem obszytym sztucznym kożuszkiem.

W tym sezonie wracamy do korzeni. Tak jak robią to domy mody: Alexander McQueen, Maison Margiela czy Gucci. Nie bójmy się eksperymentować. Wśród propozycji projektantów znalazły się takie jak, łączenie kożuchów z rockowymi minispódniczkami czy zastosowanie kożucha jako dodatek do satynowej piżamy.

Do góry