Must-have: klasyczny trencz

Trencz, zwany również prochowcem, to doskonałe okrycie wierzchnie na okres wiosny i jesieni. Jeśli lubisz klasyczne i gustowne ubrania, warto w niego zainwestować. Najpopularniejszy fason to ten dwurzędowy i o długości przed kolana.

Trencz zawsze będzie wyglądać doskonale i nie wyjdzie z mody, a do tego świetnie modeluje sylwetkę: talia jest podkreślona dzięki paskowi, szerokie biodra ukryte pod rozkloszowanych dołem, a biust wyeksponowany dzięki kołnierzowi.

Historia prochowca jest niezwykle ciekawa, bo wywodzi się on… z wojska! Jego nazwa trench(-es) w dosłownym tłumaczeniu oznacza rów, okopy. Thomas Burberry zaprojektował dla żołnierzy płaszcze przystosowane do deszczowej pogody w Anglii dzięki zastosowaniu nieprzemakalnej tkaniny, zwanej gabardyną.

W latach 40. trencze weszły szturmem także do mody damskiej dzięki Marlenie Dietrich i Elizabeth Taylor. Najsłynniejszy beżowy trencz pojawił się w filmie „Śniadanie u Tiffany’ego”, gdzie w słynnej scenie w deszczu ma go na sobie główna bohaterka Holly, grana przez Audrey Hepburn. Aktorka stała się ikoną stylu, a jej znakiem rozpoznawczym właśnie trencz Burberry. Ta luksusowa marka dotąd nie zaprzestała produkcji tego klasycznego płaszcza, wciąż proponując nowe fasony. W jej ślady poszły także inne firmy, dzięki czemu mamy bogactwo kolorów, wzorów i tkanin.

Trencz lubi być łączony z innymi klasycznymi ubraniami: z czółenkami na wysokim obcasie, skórzaną torbą czy jedwabną apaszką. Zapięty i przewiązany w talii paskiem wygląda formalniej, rozpięty zyskuje bardziej casualowy charakter.