Na męskich stopach

Zestawienie białych skarpet i sandałów to już klasyczny przykład modowej wpadki, utożsamiany niestety z naszymi rodakami. Mimo częstych prób zdyskredytowania tego zwyczaju, wciąż nie brakuje wśród Polaków wielbicieli takiego zestawu. Mało tego, na światowych wybiegach możemy od czasu do czasu zaobserwować odkryte buty w połączeniu ze skarpetami. Na szczęście zjawisko to występuje jako sezonowa ciekawostka dla prawdziwych fashion victims.

Skarpetki niesłusznie traktowane są jako detal niewarty uwagi, a przecież potrafią skutecznie zepsuć całą stylizację. Głównym błędem jest zbytnie przywiązanie do czerni. Tak naprawdę czarne skarpety odpowiednie będą wyłącznie do formalnego stroju bądź garnituru w tym samym kolorze. Klasyczna zasada głosi, że skarpety dobieramy do spodni i ich kolor powinien być taki sam lub nieco ciemniejszy. Bardziej wyrafinowani eksperymentatorzy mogą szukać nawiązania kolorystycznego skarpet do elementów znajdujących się nad linią pasa (np. wzór koszuli, poszetka, muszka, krawat, sweter). Przysłowiowym mrugnięciem oka będzie wybór skarpetek w wielobarwne i szalone wzorki. Jednak jest to pomysł jedynie dla osób lubiących się wyróżniać.

Od jakiegoś czasu obserwujemy modę na pokazywanie męskiej kostki. Mężczyźni chętnie podwijają nogawki spodni bądź wybierają wręcz przykrótkie fasony. Coraz popularniejsze są także wsuwane mokasyny, które nie lubią towarzystwa skarpet. Właśnie na takie okazje wymyślono tzw. niewidzialne skarpetki, które dzięki głębokiemu wykrojowi nie wystają poza krawędź butów.

Oprócz koloru i modelu skarpet ważne są również ich jakość, grubość materiału (dopasowana do grubości materiału spodni) oraz długość. Jeśli mówimy o klasycznych skarpetach to powinny one być na tyle długie, by nie odsłaniały łydki, nawet w pozycji siedzącej, gdy nogawka podchodzi do góry.

Do góry