W co się ubrać na sylwestrową zabawę?

Muzyka, szampan, fajerwerki, tańce i zabawa do białego rana. Z tym kojarzy nam się sylwestrowa noc. A czy wiecie, jaka jest historia tej pięknej nocy?

Słowo „Sylwester” wywodzi się z języka łacińskiego, w którym to imię Silvestris, oznacza człowieka dzikiego, żyjącego w lesie. Historia tego święta sięga czasów starożytnych. Często porównuje się je do greckich Dionizji – obchodów ku czci Dionizosa, boga winnej latorośli. Z pewnością wielu z was zna powiedzenie „Idzie nasz nowy roczek, stary w cień uchodzi”. Około 600 r. p.n.e. Grecy personifikowali nowy rok jako małe dziecię – symbol początku. To właśnie podczas hucznych procesji na cześć Dionizosa paradowano z dziećmi w koszyku, świętując odrodzenie się ducha płodności. Również mieszkańcy Egiptu utożsamiali początek z niemowlęciem. Początkowo chrześcijanie odrzucali ową symbolikę. Z czasem jednak zaakceptowano ją również w tej religii.

Najmodniejszy kolor tego sezonu? Głęboka czerwień. Do tego wystarczy towarzystwo naturalnego rozświetlającego makijażu, rozpuszczonych włosów i delikatnych sandałów na obcasie. Klasyczna czerń również będzie dobrym wyborem. Kupując czarną sukienkę, zwróćcie uwagę na jej fakturę i dobierzcie do niej wyraziste dodatki - kolczyki koła, medaliony i listonoszkę - to wszystko może sprawić, że mała czarna nabierze sylwestrowego charakteru.

W sklepach bez problemów skomponujecie już sylwestrowy outfit – znajdziecie metaliczne mini, kimono, koronkowe małe czarne i długie marynarki. Sieciówki oferują coraz więcej pomysłowych kreacji. Długa marynarka może zastąpić nam sukienkę, wystarczy dobrać odpowiednią długość, wysokie buty i postawić na wyrazisty makijaż. Kimono to propozycja dla odważnych, która z pewnością będzie wyróżniać się na tle innych kreacji. Pamiętajcie, że w tę wyjątkową noc mamy nie tylko wyglądać pięknie, ale także czuć się dobrze.