Wybieramy fason sukienki cz 1

Poszukując odpowiedniego fasonu sukienki, należy uprzednio określić swoją sylwetkę. Jeśli twoja linia ramion jest równa linii bioder, a dodatkowo masz wyraźnie zarysowane wcięcie w talii, jesteś prawdziwą szczęściarą. Bowiem proporcjonalne klepsydry mogą przebierać wśród różnych fasonów. Najlepiej, aby podkreślały one idealne kształty. Zatem niewskazane będą wszelkie workowate i luźne fasony.

Z kolei panie o szerszej linii bioder i bardziej krągłych udach rewelacyjnie wyglądają w sukienkach o linii A, czyli z dołem rozszerzającym się od okolicy talii. Należy jednak zwrócić uwagę, aby ewentualne plisy, kontrafałdy, zaszewki bądź boczne kieszenie nie dodawały niepotrzebnych centymetrów w okolicy bioder. Dlatego najlepsze będą tkaniny gładkie i mięsiste, swobodnie opływające krągłości. Dekolt łódka, wyrazisty naszyjnik oraz wszelkie ozdobne motywy górnej części sukienki poszerzą linię ramion, wyrównując tym samym proporcje. Podobną funkcję spełniają rękawy kimonowe oraz te nisko wszywane. Decydując się na model dwubarwny, warto pamiętać zasadę, że ciemniejsze kolory optycznie pomniejszają, a jaśniejsze powiększają.

W przypadku szerokich ramion wybieramy kroje na szerokich ramiączkach lub bez rękawów. Wskazany będzie także wąski dekolt w kształcie V lub w łezkę. Górne partie ciała wysmukli również długi wisior lub naszyjnik. Dla równowagi dół sukienki może być plisowany a nawet rozkloszowany i nieco sztywniejszy.